sobota, 28 grudnia 2013

Imagin z Harrym i Niallem cz.5

Wieczorna kolacja ze Stylesem ciągnęła się dalej. Rozmawialiście całkiem, jak przyjaciele. Zaprosił Cię do domu na noc. Nie wiedziałaś, co mu odpowiedzieć, więc się zgodziłaś. Myślałaś tylko zadzwonić do mamy. Powiedziałaś, że spędzasz noc u przyjaciółki, a ona Ci jak zawsze uwierzyła. U w domu, czułaś się niepewnie... Chłopak poprosił Cię, żebyś się rozgościła i usiadła na kanapie w salonie, a on pójdzie do łazienki się odświeżyć. Wrócił pachnący i uśmiechnięty. Na początku, włączył wam horror pt. "Krwawe Walentynki". Siedziałaś na kanapie i co chwilę spoglądałaś kątem oka na chłopaka, który nie spuszczał z Ciebie wzroku. Dosunął się bliżej Ciebie i objął jedną ręką. Spojrzałaś się na niego i zauważyłaś, że jego piękne, zielone oczy wpatrują się w Twoje. Zbliżył usta do Twoich i zaczął delikatnie całować. Też go całowałaś. Zupełnie zapomniałaś o tym, co się stało. Po pocałunku, oboje wylądowaliście nadzy w jego pokoju. On był delikatny. Tym razem, przyjemnie uprawniało Ci się z nim seks. Stwierdziłaś, że chyba się w nim zakochałaś. On był taki..... jakby to opisać..... inny. Ale nic nie wyjaśniało, że go kochasz. Zapytał się Ciebie po tym wszystkim, czy miałabyś ochotę z nim być w związku, takim prawdziwym i oficjalnym. Bez zastanowienia, zgodziłaś się. Zupełnie zapomniałaś o biednym Horanku, który się dla Ciebie tak poświęcił i który teraz leży w szpitalu... Byłaś całkowicie zaślepiona tak "idealnym" Hazzą...

Imagin z Harrym i Niallem cz.4

Spałaś około 30 minut, gdy się obudziłaś, lekarz powiadomił Cię, że musisz już wracać, bo Twoja mama pewnie się o Ciebie martwi. Gdy wróciłaś do domu, powitała Cię troskliwie. Nie powiedziałaś jej ani słowa o tym co się zdarzyło. Poszłaś od razu do pokoju i położyłaś się na łóżku. Leżałaś, zastanawiając się, co będzie z Niallem. Nagle zadzwonił Twój telefon. Numer był nieznany. Odebrałaś z niepewnością. Ktoś mówił cichym głosem:
-Cześć [t.i], jak się miewasz jesteś.?
-Nie poznajesz głosu.?
Nagle uświadomiłaś sobie, że właścicielem tego głosu był Harry.
Powiedziałaś mu:
-Czego ty ode mnie chcesz.?
-Zadzwoniłem, żeby pogadać, dzisiaj wpadnę pod wieczór, bądź gotowa.
Rozłączyłaś się i nie wiedziałaś, co myśleć. Nie byłaś pewna, czy iść czy nie. Postanowiłaś jednak, że pójdziesz. Przebrałaś się w eleganckie ubranie, uczesałaś swoje długie włosy i czekałaś na chłopaka. Podjechał około godziny 18:30, swoim autem. Usiadłaś zestresowana na przednim siedzeniu, Harry spojrzał się na Ciebie i rzekł:
-Pięknie wyglądasz.
-Dzię...dziękuję. -Odpowiedziałaś niepewnie. Po chwili zapytałaś się go:
-Czego ty ode mnie chcesz, co jeszcze mam zrobić, żebyś się ode mnie odczepił.?
-Wezmę Cię teraz na kolację i wszystko wytłumaczę, uwierz mi, nie jestem taki, jak myślisz...
-Mhmm.
Pojechaliście do Twojej ulubionej restauracji. Harry zamówił Twoje ulubione danie, sobie też coś zamówił.
-No więc chcę Ci wszystko opowiedzieć. Niall to mój brat. Kiedyś pokłóciliśmy się o dziewczynę. Kochałem ją, a on zrobił jej krzywdę. On nie dopilnował jej, ona się zabiła. Zabiła się przeze mnie, bo ją zdradziłem. Ale Niall powiedział jej o tym i to jego wina. Ona przy nim rzuciła się pod samochód.
Harremu poleciała łza po poliku.
Powiedziałaś:
-Ale co ja mam z tym wspólnego.? Czemu ja muszę za to cierpieć.?
Harry opowiadał dalej:
-Przez niego mój skarb nie żyje. Chciałem, żeby jego skarb też nie żył, ale teraz tego żałuję. Zrozumiałem, że Cię kocham. Chcę Cię przeprosić za wszystkie świństwa, które Tobie wyrządziłem. Wiedz, że jestem innym człowiekiem. Chciałbym, żebyś mnie poznała, chciałbym być z Tobą, ale ty mnie pewnie nie rozumiesz, ja Ciebie przepraszam z całego serca, wybacz mi...
Nie wiedziałaś, co myśleć. Nie mówiłaś nic przez chwilę, po paru minutach milczenia, kelner przyszedł z jedzeniem. Całkowicie straciłaś apetyt, ale jadłaś tylko i wyłącznie z grzeczności. Zaczęłaś wreszcie normalnie rozmawiać z Harrym:
-Nie wiem, czy Ci wybaczę. Jeszcze trudniej będzie mi Tobie wybaczyć, przez to, co zrobiłeś Niallowi.
-Ale ja Cię kocham, zrozum to.!
-Niestety ja Ciebie nie. Może wybaczę, ale nigdy nie zapomnę.
Nie wiedziałaś, czy mówiąc że go nie kochasz, jest prawdą. Może jednak go kochałaś, ale nie zdawałaś sobie z tego sprawy...

Imagin z Harrym i Niallem cz.3

Nie wiedziałaś, co masz robić czekając na swojego chłopaka. Myślałaś: "co jeśli ten psychol tu zejdzie, co jeśli coś mi jeszcze zrobi.?"...
Te pięć minut ściągnęło się przez wieczność. Z niecierpliwością czekałaś na ukochanego. Wreszcie przyjechał. Widać po nim, że był bardzo zły. Podbiegłaś szybko do niego, przytuliłaś go, a on otarł Ci łzy, spływające po deli
katnych policzkach. Powiedział z troską:
-Nie martw się, wszystko będzie dobrze, zaraz sprawię, że ten typek zniknie na zawsze z naszego życia.
-A.. Ale on mnie zgwałcił, nic już nie będzie takie same, to przez tego zboczeńca, będę żyła w traumie.
-Spokojnie, przepraszam Cię, że musiałem wyjść tak szybko, to moja wina, mogłem się domyślić, że on przyjdzie i Ci coś zrobi...
-Nie. Nic nie jest Twoją winą, idź lepiej już lepiej do niego i rozpraw się z tym typem.
-Dobrze, już idę.
Niall szybkim krokiem poszedł na drugie piętro Twojego domu, nerwowo otworzył drzwi od Twojego pokoju. Było tam otwarte okno, podszedł do niego, spojrzał w dół, i już kiedy miał krzyknąć, że chyba go nie ma, gość chwycił go za szyję, poszedł na dół do salonu i zaczął do Ciebie mówić:
-Powiedz, że kochasz mnie, a puszczę Twojego kochasia wolno.
-Nie, nigdy tego nie zrobię.!
-Lepiej to powiedz, bo może skończyć się źle z Twoim Niallem.
-Dobrze, no więc ja.....Cię kocham...-Parsknęłaś i przełknęłaś ślinę...
Harry wciąż nie puszczał Twojego chłopaka. Zaczęłaś krzyczeć:
-Puść go, przecież zrobiłam co chciałeś.!
-Nie puszczę. Chcę, żebyś widziała, jak Twój chłopiec cierpi.
Zaczął go dusić, Niall nie mógł wypowiedzieć z siebie ani jednego słowa. Zrobił się blady... Harry puścił go, a sam wyszedł ze słowami:
-Możesz się mnie spodziewać niedługo, kochanie...
Niall leżał na podłodze. Szybko zadzwoniłaś po karetkę, która przyjechała w samą porę i zabrała Niallera do szpitala. Patrzyłaś na niego z niedowierzeniem, co się stało. Leżał on w bezruchu, Twój kochany, milutki chłopak. Poleciała Ci łza, nie wiedziałaś, czy utrzyma się przy życiu. Zasnęłaś na krześle, które stało obok łóżka Nialla...

Imagin z Harrym i Niallem cz.2

Rano spałaś jak zabita, obudził Cię ciepły głos, otworzyłaś oczy, ale nikogo nie widziałaś, było to spowodowane tym, że ktoś Ci trzymał ręce na oczach. Zaczęłaś mówić:
-Nialler głuptasie, zostaw mnie.
Ciepły głos odpowiedział:
-Nialla nie ma.
Rozmowa toczyła się dalej:
-Kim w takim razie jesteś.?-zapytałaś przerażona.
-Nie masz się czego bać, to ja, Harry.
Chł
opak wziął ręce z Twoich oczu i przytulił się do Ciebie. Odruchowo, próbowałaś wstać z łóżka.
- Co ty robisz.?!
Zauważyłaś, że gość nie ma koszuli i spodni. Spojrzałaś na niego z wyrzutem, a on odrzekł:
-Mhmm niegrzeczna, lubię takie...
Przeraziłaś się. Zapytałaś się go po co tu jest i czemu był z Tobą w łóżku rozebrany.
On odpowiedział:
-Bo wiesz, Twój chłopak chciał, żebym się Tobą zaopiekował, no więc jestem. Chciałbym powiedzieć jedno, że masz zajebiste ciałko, które nieźle się w łóżku sprawdza...
Zaczęłaś płakać, krzyczałaś do niego:
-Ty ohydny zboczeńcu, gdzie jest Niall.?!
Harry wstał, podszedł do Ciebie i powiedział:
-Nie ważne, tylko ja się dla Ciebie teraz liczę, rozumiesz to.?
Próbowałaś mu uciec, ale on Cię złapał mocno za rękę, po czym Cię podniósł i zaczął namiętnie całować. Z ust, powoli przechodził po szyi aż do dekoltu, a ty nie mogłaś się od niego uwolnić. Zniżał się coraz bardziej. W pewnym momencie postawił Cię na ziemi, ale nadal trzymał. Próbował Cię rozebrać, już rozpinał koszulę nocną, ale ty nagle z niepewnością kopnęłaś go w krocze. Zamknęłaś go w pokoju, szybko zbiegłaś na dół, po to, żeby zadzwonić do Nialla. Ze łzami w oczach, szybko tłumaczyłaś co się stało i że on tu nadal jest, no i co najgorsze, że on Cię zgwałcił.
Na to wszystko, Twój chłopak odpowiedział:
-Za 5 minut będę, nie wypuszczaj go z pokoju, w ogóle nie wchodź na górę, tylko czekaj na mnie...

Imagin z Harrym i Niallem cz.1

Był ciemny wieczór. Siedziałaś sama w domu, czytając książkę na kanapie. Twój tata nie żył, zginął w wypadku samochodowym. Mama za to musiała pracować dwa razy dłużej i ciężej, żeby utrzymać Ciebie i samą siebie. Czekałaś na nią w salonie, aż wróci z pracy. Niespodziewanie, dostałaś od niej wiadomość "nie czekaj na mnie, dzisiaj mam nockę". Oznaczało to, że masz pusty dom na całą noc. Zadzwoniłaś szybko do swojego chłopaka Nialla, czy ma czas i ochotę przyjechać do Ciebie na noc. 15 minut później, przyjechał z pizzą i Twoim ulubionym filmem. Szybko otworzyłaś drzwi i ucałowałaś swojego Niallera. Po jego wyrazie twarzy, można było poznać, że coś się stało, więc spytałaś się go
-Jak Ci minął dzień misiek, stało Ci się coś.?
-Nie, nic. -Mruknął.
Starałaś się nie zwracać na to uwagi, zaprowadziłaś gościa do pokoju i kazałaś mu poczekać. Przebrałaś się w piżamę, po czym powoli zmierzałaś do swojego pokoju. W pewnej chwili ustałaś w miejscu, bo słyszałaś, jak Niall rozmawia z kimś przez telefon.
-Tylko spróbujesz jej dotknąć, lub spojrzeć się krzywo na nią, uwierz mi skończysz źle.!-wykrzyknął chłopak, po czym rozłączył się i nerwowo położył telefon na szafce. Weszłaś do pokoju i stwierdziłaś, że lepiej nie pytać się o co chodzi i czemu się tak zachowuje. Włączyliście film i położyliście się na łóżku.
Leżałaś na nim, wtulona w jego szyję. Nagle Niallowi zmienił się humor, wyglądał na wesołego, takiego jakiego go pokochałaś. Zaczął Cię delikatnie całować w usta, film przestał was interesować. Nie doszło do niczego więcej. Po pocałunku położyłaś głowę na jego klatce piersiowej i zasnęłaś...